Craig Wright, kontrowersyjna postać, która twierdzi, że jest twórcą Bitcoina, Satoshi Nakamoto, załamał się po przegranej w jego precedensowej sprawie i skazaniu go przez brytyjski sąd na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu.
Roczny wyrok za obrazę sądu nie doprowadzi Wrighta za kratki, chyba że złamie nakazy sądowe w ciągu najbliższych dwóch lat. Podczas gdy przeciętny człowiek upewniłby się, że zastosuje się do wyroku, ostatnie zachowanie Wrighta sprawia, że zastanawiamy się, czy jest w stanie kontrolować się wystarczająco długo, aby pozostać wolnym człowiekiem.
Nadmiernie emocjonalny, irracjonalny i chcący jak najgłębiej kopać sobie dół...
Wright najwyraźniej kieruje się emocjami, a nie przemyślaną strategią prawną. Jego niedawna irracjonalność i impulsywność zdają się być jasnym sygnałem, że narastające porażki prawne zaczynają zbierać swoje żniwo.
Po pierwsze, natychmiast po tym, jak sąd oddalił jego pozew, Wright złożył kolejny, co zostało odebrane jako rażące zlekceważenie przez niego wcześniejszych postanowień sądu.
Ale to był dopiero początek, ponieważ Wright zrobił coś, co każdy przy zdrowych zmysłach wie, że zawsze jest złym pomysłem i że nigdy nie pomoże nikomu udowodnić swojej racji – opuścił rozprawę, na której odniósł się do swojego pierwszego naruszenia.
Na początku wydawało się, że Wright mógł natychmiast zdać sobie sprawę ze swojego błędu i zgodził się wziąć udział w przełożonym przesłuchaniu. Jednak nadzieje, że Wright wróci do rzeczywistości, szybko osłabły, gdy dołączył do przesłuchania za pośrednictwem łącza wideo, żądając szalonych 240,000 XNUMX funtów za udział, aby pokryć „koszty i utracone zarobki”.
Działania te pokazały, że ktoś nie potrafi zachować spokoju w obliczu prawnych niepowodzeń.
Twierdzenie, które nie umrze...
Najnowsze problemy zaczęły się, gdy Wright próbował pozwać grupę deweloperów Bitcoin na kwotę 900 miliardów funtów (około 1 BILIONA dolarów w USD). Jest to najnowszy, ale z pewnością nie pierwszy proces sądowy, jakiego podjął się Wright.
Przez lata Wright upierał się, że jest tajemniczym twórcą Bitcoina, Satoshi Nakamoto, pomimo mnóstwa dowodów na to, że jest inaczej. Ta samozwańcza tożsamość była centralnym punktem jego batalii prawnych i wizerunku publicznego, jednak stale rozpadała się pod wpływem krytyki.
Sąd Najwyższy w Londynie oddalił jego pozew, uznając go za bezpodstawny. W następstwie tego orzeczenia grupa adwokacka złożona z osób i firm, które chcą chronić status open source Bitcoina, zwana Crypto Open Patent Alliance (COPA), zażądała, aby Wright został uznany za winnego obrazy sądu. Podstawy tego roszczenia wynikają z orzeczenia sądu wyraźnie zakazującego mu składania nowych pozwów opartych na jego twierdzeniu, że jest Nakamoto.
Brytyjski system prawny ma już DOŚĆ...
Sędzia Mellor ostro skrytykował Wrighta, nazywając jego taktykę „złośliwą i manipulacyjną”.
Sąd podkreślił lata cierpienia spowodowane nieustannymi groźbami prawnymi Wrighta wobec deweloperów i blogerów, zauważając, że jego roszczenia opierały się na kłamstwach i fałszerstwach. Wyrok podkreślił próby Wrighta, aby wprowadzić w błąd zarówno system prawny, jak i opinię publiczną.
Niezrównoważone zachowanie Wrighta sprowadziło na niego wyrok jednego roku w zawieszeniu za obrazę sądu, a także nakaz zapłaty kwoty 145,000 180,000 funtów (około 2 XNUMX dolarów amerykańskich) w ciągu XNUMX tygodni.
Choć do tej pory cudem uniknął więzienia, musi przez następne dwa lata ściśle przestrzegać postanowień sądu, jeśli chce pozostać na wolności.
Zniszczone dziedzictwo...
Szalone jest to, że Wright naprawdę przyczynił się do powstania Bitcoina. Był jednym z nielicznej grupy oryginalnych programistów, którzy poświęcili swój czas i umiejętności, aby pomóc, kimkolwiek jest prawdziwy Satoshi - Wright zasługuje na uznanie za pomoc w uruchomieniu pierwszej kryptowaluty.
Wright mógłby być szanowaną postacią w świecie krypto i technologii, gdyby znał prawdziwą historię swojej roli w powstaniu Bitcoina. Ironicznie rzecz biorąc, osoby, które przeprowadzają najbardziej zaciekłe ataki na Wrighta za bycie oszustem, prawdopodobnie należą do jego największych fanów.
Wydaje się, że jest to przykład złego wyboru podjętego wiele lat temu, być może podjętego impulsywnie. Dodajmy do tego dumną osobę, która ma problem z przyznaniem się do błędu, a otrzymamy absurdalny, niekończący się spektakl.
Wright musiał być świadomy kilku oczywistych metod, których prawdziwy Satoshi mógł użyć, aby udowodnić swoją tożsamość, Wright wiedział, że nie mógł wykonać żadnej z nich, a ludzie zażądaliby tego od każdego, kto wysunąłby takie roszczenie. Najważniejszą z nich była możliwość otwarcia portfela należącego do Satoshi.
Prawdziwy Satoshi z pewnością starannie wykonał kopię zapasową klucza prywatnego potrzebnego do uzyskania dostępu do jego portfela, w którym znajdują się Bitcoiny warte ponad 90 miliardów dolarów, które leżą nietknięte od 14 lat.
Ale podczas sprawy, którą wniósł w Norwegii, gdzie Wright próbował pozwać kogoś ze społeczności kryptowalutowej na Twitterze za nazwanie go oszustem, Wright twierdził, że nie może już uzyskać dostępu do portfeli Satoshi, ponieważ „zdeptał” dyski twarde, na których były zapisane. Człowiek, którego pozwał, był nauczycielem w szkole publicznej z 8000 obserwujących, Wright przegrał.
Dokąd stąd?
Wygląda na to, że Wright posunął się tak daleko, że dotarł do punktu, w którym jedyną odpowiedzią, jaka mu pozostała, jest postawienie go w obliczu prawdziwych, zmieniających życie konsekwencji. Wright udowodnił swoją gotowość do tworzenia niekończącego się cyklu bezpodstawnych pozwów, które marnują fundusze rządowe i prywatne na rozwiązywanie problemów - nieosiągnięcie korzystnego dla siebie wyroku okazało się nie być czynnikiem odstraszającym.
Od czasu, gdy Wright rozpoczął swoją krucjatę, ewoluowały tylko jego najgorsze cechy. To, co zaczęło się od tego, że przynajmniej przedstawiał wizerunek kogoś wykonującego wyrachowane, legalne ruchy, zostało zastąpione przez kogoś, kto nie potrafił kontrolować siebie wystarczająco długo, by rozważyć skutki swoich coraz bardziej impulsywnych działań.
Chyba chcę powiedzieć, że stawiam na Craiga, który trafi do więzienia! Musi spełniać wszystkie żądania sądu przez 2 pełne lata, a ja po prostu nie widzę, żeby jego osobowość zmieniła się na tyle, żeby to zrobić.
-------
Autor: Marka Pippena
Londyn Newsroom
GlobalCryptoPress | Przełamywanie wiadomości o kryptowalutach